Jasiu miał iść do sklepu po warzywa. Mama dała mu pieniądze, ale zobaczył po drodze sklep z zabawkami i misia na wystawie.
- Misiu, misiu!
I kupił miśka. Wraca z nim do domu, a mama wściekła woła:
- Jasiu, co ty kupiłeś? Wracaj do sklepu, oddaj misia, weź pieniądze i kup, co miałeś kupić.
Chopak wychodzi z domu i widzi, że u sąsiadki otwarte. Wchodzi po cichi i widzi, że jest z kochankiem. Więc schował się w szafie. Po chwili przyszedł mąż i kochanek też wylądował w szafie. Na co Jasiu mówi:
- Daj za misia bo będę krzyczał.
Ten dał 50 zł. Jasiu znowu:
- Daj za misia, bo będe krzyczał.
I tak uzbierał ponad 1500 zł. Wraca do domu z misiem i pieniędzmi, a mama woła:
- Matko Boska, Jasiu, ty chyba bank okradłeś. Idź dziecko do spowiedzi.
Więc Jasiu poszedł. Stoi przerażony w kolejce, denerwuje się, aż w końcu czas na niego. Podchodzi do konfesjonału i mówi cicho.
- Prosze księdza, ja w sprawie misia...
- A wy***dalaj więcej kasy nie mam!
Link |
Dodał: Iquid |
Ocena: 1 (3 głosy) |
Oddaj głos: / |
Kategoria: Religijne